0 item:
 x 

Your shopping cart is empty!

Zobaczyć Neapol i … kupić bilety do Amsterdamu

W Neapolu byłam kilka lat temu, ale nie był to wówczas cel mojej podróży, a jeden z punktów wycieczki do Włoch. Bardziej zapamiętałam zwiedzanie Rzymu, Watykan, Pompeje i Herkulanum.

 

 

W Neapolu byłam kilka lat temu, ale nie był to wówczas cel mojej podróży, a jeden z punktów wycieczki do Włoch. Bardziej zapamiętałam zwiedzanie Rzymu, Watykan, Pompeje i Herkulanum.

 

Projekt Neapol to był pomysł Andrzeja - męża mojej siostry. Jeżeli chodzi o planowanie wycieczek, Andrzejowi można zaufać. To urodzony podróżnik, z zawodu marynarz, obecnie razem z Małgosią (moją siostrą) prowadzą biuro turystyczne AleRejsy, które specjalizuje się w organizowaniu rejsów wycieczkowych super liniowcami, co osobiście polecam. Ale wracamy do naszego projektu Neapol. Postanowiliśmy wybrać się na taką spontaniczną, rodzinną wyprawę. Dysponowaliśmy kilkoma wolnymi dniami w styczniu z racji tego, iż w styczniu wypadały ferie zimowe, a w skład ekipy wchodzili : uczeń gimnazjum, dwoje studentów i nauczycielka, więc wiadomo, że praca, że nauka, że sesja itp. Na szczęście styczeń w Neapolu to nawet kilkanaście stopni ciepła i całkiem ładna, słoneczna pogoda. Neapol, to miasto wobec którego, nie da się być obojętnym. Z jednej strony urokliwe, klimatyczne, z Wezuwiuszem w tle, ale trzeba umieć dostrzec te pozytywne strony w oceanie śmieci, hałasie. My jednak należymy do tej grupy turystów, która lubi wyzwania i nie narzeka. Neapol zwiedzaliśmy po swojemu. Hotel, w którym się zatrzymaliśmy znajduje się w centrum miasta na Piazza Garibaldi, więc łatwo było zaplanować zwiedzanie na każdy dzień naszego pobytu. Nasz kierownik wycieczki, Andrzej zaplanował kilka dodatkowych atrakcji. Jedną z nich były przejażdżki kolejkami Funicolare. We Włoszech to rodzaj transportu miejskiego, przystosowany do pokonywania górzystego terenu. Są to najczęściej kolejki szynowe podobne w swym zastosowaniu do tych z Gubałówki. Takie przejażdżki, dostarczyły nam wielu wrażeń. Kolejka wspinała się pod stromą górę, a my zza szyb kolejki mogliśmy obserwować życie mieszkańców Neapolu, ich domy, oraz panoramę miasta.

 

 

 

Kolejna atrakcja to spotkanie z Julianą Buhring kolarką wyczynową, rekordzistką Guinnesa, autorką bestsellerów autobiograficznych „Droga, którą jadę” i „Córki Dzieci Boga”, twórczynią fundacji Safe Passage Foundation, a prywatnie niezwykle sympatyczną dziewczyną, z którą spędziliśmy miło czas. Oczywiście było też wspólne foto i autografy.

 

 

 

Ponieważ większa część naszej ekipy to wielbiciele pizzy więc tu Neapol zdecydowanie wygrywa wszystko. Uważa się go  za stolicę pizzy. Podobno tutaj, pod koniec XIX wieku ją wymyślono. Faktycznie, pizza w Neapolu jest genialna, ma jedyny, niepowtarzalny smak. Jedliśmy pizzę w wielu miejscach w Neapolu i za każdym razem była nieziemsko dobra.

 

 

Warto było obejrzeć Neapol z bliska, raz się zachwycać jego urokiem, a raz wkurzać z powodu brudu , chaosu, wszechobecnych skuterów i aut. Każdy z nas wyrobił sobie swoje zdanie na temat tego miasta, ale najważniejsze jest to, że udało nam się fajnie spędzić razem kilka dni. Po powrocie jeszcze nie zdążyliśmy się rozpakować, ale już zaplanowaliśmy kolejny wspólny wypad. Tym razem zobaczymy, jaki jest Amsterdam. Bilety już kupione. Wyruszamy w czerwcu.

 

 

 

 

 

 

 

Leave A Comment

  • Adres: Myszków, ul. Piastowska 11
  • Tel: 791 121 291
  • Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Offcanvas Menu