Nordic Walking to (nie) dla mnie

 

Wiele razy powtarzałam, że chodzenie z kijkami jest bez sensu, że ja raczej nigdy, że owszem, mogę pospacerować, biegać, ale z kijami łazić nie będę.

Wiele razy powtarzałam, że chodzenie z kijkami jest bez sensu, że ja raczej nigdy, że owszem, mogę pospacerować, biegać, ale z kijami łazić nie będę. No i oczywiście pomaszerowałam z kijkami, i od razu 10 km. 4 lutego odbył się III Międzygrupowy Zlot Nordic Walking. W przedsięwzięcie zaangażowana była nasza znajoma, niesamowita Mariolka Pasikowska i jej Positive Energy. Czasem współpracujemy z Mariolką. Na zlot potrzebne jej były gadżety, koszulki i stąd właśnie dowiedziałam się o tej imprezie.

 

 

Szybka decyzja i idę. Robert też się wybrał, ale zabrał aparat zamiast kijków. Ja sobie szybko zorganizowałam kije. Zaraz na początku trasy zostałam poinstruowana, jak prawidłowo maszerować, co zrobić z rękami, jak trzymać kije, itp. Na mecie zlotu czekało na nas mnóstwo atrakcji, pyszne jedzenie i oczywiście grzaniec. No i się spodobało! Ogólnie impreza była świetna, polecam spacery z kijkami. Ja na pewno jeszcze nie raz się wybiorę. Nordic walking jest jednak ok.

 

 

 

 

Leave A Comment